T.I. to już nie jedyny raper, który w ostatnim czasie zdissował 50 Centa. Szefa G-Unit zaatakował także Papoose. Pomiędzy raperami wrzało w sieci już na początku roku, co w efekcie, w ubiegłą środę, zakończyło się ze strony MC z Brooklynu numerem „Agent Provocateur”.
Chyba możemy już powiedzieć, że beef pomiędzy T.I., a 50 Centem stał się faktem. W końcu raper z Atlanty wyprowadził pierwsze ciosy, a Fifty odpowiedział, choć bez rzucania ksywką. Po ostatniej odpowiedzi szefa G-Unit można było się spodziewać, że znajdzie się on na muszce jeszcze kogoś. W końcu w klipie do „No More Tricks, No More Tries” pojawiają się twarze Jima Jonesa, Fabolousa, Maino i Dave’a Easta. Diss, który 2 dni temu ujrzał światło dzienne, przyszedł jednak z jeszcze innej strony.
„Agent Provocatuer”, otwierany tekstem „You can’t bully no Brooklyn N!$$A”, to sprawka Papoose’a. Jak się okazuje, 50 Cent również raperem z Brooklynu przepychał się ostatnio w internecie. W dissie, do którego bit stworzył Ron Browz, Papoose zarzuca Fifty’emu, m.in. wybicie się na plecach Eminema i kłamstwo w kwestii rzekomych legendarnych 9 kulek, które niegdyś szef G-Unit miał przyjąć. Całość opatrzona została klipem, stworzonym przez Willa C i Tanę.
(Fot. główna – kadr z klipu „Agent Provocateur”)















