Napięcie trzeba dawkować, więc po 2 pierwszych singlach z EP „Nikoś”, VBS powraca do serii luźnych freestyle’i. Najnowszy, zatytułowany „Ale bym się…”, pojawił się wczoraj. Na gramofonach VBS’a wspiera w nim Odme, a w rolę cowboy’a w klipie wcielił się Wuwunio.
Mocno rozpędził się w ostatnim czasie VBS. Po wydaniu albumu „3”, utalentowany raper i muzyk nie dał sobie przerwy na wytchnienie. Już w styczniu bowiem zaprezentował nam pierwszy singiel z nowej płyty, a dokładniej rzecz ujmując z EP „Nikoś”. W lutym dostaliśmy drugi singiel z projektu, w którym gościnnie pojawił się Paluch.
Wczoraj natomiast Wiktor wrócił do serii luźnych freestyle’i, którymi częstuje nas co jakiś czas. Najnowszy nosi tytuł „Ale bym się…”, a klip do niego powstał w stajni. A skoro stajnia, to warto, żeby pojawił się i cowboy. I zaiste, pojawia się, a w jego rolę wciela się sam prowadzący Pal Hajs TV, Wuwunio. Bit do numeru VBS, klasycznie, zrobił sam, natomiast cuty dograł trójmiejski specjalista w tej dziedzinie, Odme.
(Fot. główna – źródło: https://www.facebook.com/VBSik)















