Zmuszeni jesteśmy pożegnać kolejną rapową ikonę. W wieku 54 lat zmarł Irv Gotti, producent muzyczny, który pomógł wybić się Jay’owi-Z, DMX’owi czy Ja-Rule’owi, założyciel Murder, Inc. i współautor olbrzymiej ilości hitów znanych z czołówek list przebojów.
Irv Gotti to jeden z tych gości, którego „magiczny dotyk” sprawiał, że rapowe numery stawały się wielkimi hitami, które dosłownie rozwalały listy przebojów. Stając się tym samym jednym z kreatorów brzmienia rapu i R&B z początku lat dwutysięcznych. Urodzony w 1971 na Queens Irving Lorenzo muzyczną karierę rozpoczął natomiast w pierwszej połowie lat 90. Jeszcze jako DJ Irv produkując dwa kawałki, najpierw dla Ca$h Money Click, a następnie na debiut Mica Geronimo. Jednym z nich był singlowy „Shit’s Real”. Drugim „Time to Build”, w którym gościnnie pojawili się Jay-Z, DMX i Ja Rule. Trójka raperów bardzo ważnych dla rozgrzewającego się wówczas jeszcze producenta. Pierwszemu z wymienionych Irv dał bit do „Can I Live”, za co w podziękowaniu od autora „Reasonable Doubt” otrzymał przydomek „dona hip-hopu” oraz nawiązującą do słynnego mafioso ksywę Irv Gotti. Z kolei DMX był pierwszym raperem, którego Irv Gotti podpisał pracując w legendarnym Def Jam. Stając się jednocześnie producentem wykonawczym poczwórnie platynowego debiutu X’a. Sukcesy zarówno Jay’a, jak i DMX’a samemu Gottiemu dały możliwość rozkręcania własnej wytwórni pod szyldem Def Jam. Tak powstało Murder, Inc. Label, w którym swoją debiutancką płytę wypuścił Ja Rule, nad której brzmieniem w całości czuwał już Irv Gotti.
Dalej już poszło z górki, aczkolwiek utwory produkowane przez Gottiego zdobywały coraz wyższe miejsca na listach przebojów. Bity od Irva na swoje albumu brali, m.in., Ol’ Dirty Bastard, Memphis Bleek, Fat Joe, a współpracę kontynuowali Jay-Z, DMX i, przede wszystkim, Ja Rule. Najgrubsze hity Irv Gotti stworzył jednak z raperkami i wokalistkami. Najpierw z Foxy Brown i Aaliyah, a później z Ashanti. To z kolei otworzyło furtkę do produkcji przebojów z jeszcze pokaźniejszym, komercyjnym potencjałem. Remiksy dla J-Lo, kooperacja z Mary J. Blige, wyprodukowanie „Gangsta Lovin”, czyli wspólnego utworu Eve i Alicii Keys oraz kolejne utwory z Ashanti. Jeśli pamiętacie hity na Vivie z początku lat dwutysięcznych i bliski był Wam wówczas rapowy mainstream, to z pewnością obecny był tam właśnie Irv Gotti. R.I.P.
Irv Gotti zmarł 5 lutego. Przyczyny śmierci nie zostały jeszcze ujawnione, chociaż nie od dzisiaj wiadomo, że ikoniczny producent od lat zmagał się z chorobami i walczył o swoje zdrowie. Kondolencje po śmierci Irva Gottiego jako pierwszy złożył natomiast Lyor Cohen, były dyrektor generalny Def Jam.
„Def Jam stracił jednego ze swoich najbardziej kreatywnych żołnierzy, który był esencją hip-hopu. Kiedy upadaliśmy na kolana, on przynosił ciepło i ratował nasze tyłki. Pochodzi z bardzo zgranej, pięknej rodziny z Queens i to był zaszczyt i przywilej móc go znać. Irv, będzie nam ciebie brakowało”.