Kendrick Lamar wygrywa wszystko na Super Bowl 2025

Maciej Werner
Kendrick Lamar na Super Bowl Halftime Show

Kendrick Lamar podczas słynnego Super Bowl Halftime Show wystąpił solo jako pierwszy raper w historii. Efektowne show na stadionie obejrzało ponad 70. tysięcy, miliony podczas telewizyjnej transmisji, a pod video na YouTube z każdą godziną przybywa kolejny milion. K. Dot przyćmił tym niemalże sam mecz Super Bowl, a wszystko po to, by kolejny raz przywalić Drake’owi.

Wiemy już, że Kendrick Lamar i SZA w sierpniu zagrają w Warszawie. Chwilę przed ogłoszeniem Grand National Tour król rapu z Compton ponownie natomiast zapisał w się w historii muzyki. Teraz za sprawą Super Bowl Halftime Show, na którym solowo wystąpił jako pierwszy raper w historii. Tym samym trwające ponad trzynaście minut show Kendricka Lamara stało się bardziej ekscytujące od samego sportowego widowiska, w którym na Caesars Superdome w Nowym Orleanie zmierzyły się drużyny Kansas City Chiefs i Philadelphia Eagles. Nic w tym jednak dziwnego, skoro na scenę wchodzi Kung-Fu Kenny.

Show Kendricka Lamara otworzył jednak… Samuel L. Jackson! Przebrany w strój Wujka Sama główną gwiazdę zaprosił na scenę głośnym okrzykiem „The Great American Game”, by w dalszej części, co jakiś czas, show przerywać swoimi komentarzami. Lamar natomiast zaczął stojąc na masce znanego z okładki „GNX” Buicka i snippetu kawałka „Bodies”, następnie przechodząc do konkretów, grając kolejno fragmenty „Squabble Up”, „HUMBLE.” czy „DNA”. W tym miejscu warto docenić aranżacje całego show. Występ Kendricka Lamara na Super Bowl to doskonale poprowadzony spektakl. Scenariusz, reżyseria, choreografia… Nic nie pozostawiono przypadkowi, aby występ został przez wszystkich na długo zapamiętany. Zwłaszcza przez jedną osobę. Jasnym jest bowiem, że Kendrick Lamar na Super Bowl Halftime Show zagrać chciał, by wbić kolejną szpilę w mocno już podziurawionego Drake’a. I wszyscy na ten moment właśnie czekali.

Kendrick Lamar więc, to co najlepsze, zostawił na koniec. Zanim jednak triumfalny finisaż nastąpił, było trochę żartu i uspokojenia. K. Dot zagrał wymierzony w Kanadyjczyka numer „Euphoria”, następnie „Man in the Garden” oraz „Peekaboo”, po czym z głośników poleciały pierwsze takty „Not Like Us”. Gdy wszyscy myśleli, że to jest już ten moment, Lamar do tancerek wokół siebie zanucił „I wanna perform they favorite song, but you know they love to sue” („Chciałbym zagrać ich ulubiony utwór, ale wiecie, że lubią pozywać” – przytyk w stronę Drake’a, za skierowane pozwy), a następnie dodał, że sprawę zagrania hitowego dissu przemyśli, ale teraz zwolni. Pojawiła się zatem SZA, by wspólnie z raperem zagrać utwory „Luther” i „All The Stars”.

Koniec końców, zagranie „Not Like Us” zarządził Samuel L. Jackson, a Kendrick Lamar przystąpił do wykonania wieńczącego dzieła zwycięstwa numeru, za który przed tygodniem zgarnął pięć nagród Grammy. To jednak nie koniec niespodzianek, jakie na ten wieczór przygotował K. Dot. Na scenę weszła bowiem Serena Williams, była partnerka Drake’a, by do „Not Like Us” radośnie zatańczyć c-walka. Ciężko będzie po tym wszystkim znaleźć rapera, który bardziej rozgromił oponenta niż Kendrick zrobił to z Drakiem, a show Kung-Fu Kenny’ego trwało dalej. Na ostatni numer Kendrick Lamar wybrał, a jakże, „TV Off”. Nie mogło więc zabraknąć i Mustarda, będącego na scenie z gwiazdą wieczoru już do samego końca występu, zasygnalizowanego napisem „Game Over”.

(Fot. główna – kadr z video „Kendrick Lamar’s Apple Music Super Bowl Halftime Show”)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

PODOBNE ARTYKUŁY

NAJNOWSZE