N.A.R.A. – nowa liga mistrzów polskiego rap battle?

NARA-nowa-liga-mistrzów-polskiego-rap-battle

Od dziś w sieci dostępne są już wszystkie walki, stoczone podczas 3 ustawki ligi rap battle N.A.R.A.. Trzy najwyżej ułożone w rozstawieniu walki, które przyniosły najwięcej emocji, stoczyli Wudo z Jassisco, Tajfun z Wnukiem oraz Prezesura z Meodą. Czy na naszych oczach w końcu rodzi się regularna liga, która już wkrótce zrzeszy śmietankę polskiej sceny rap battle?

Polska scena rap battle rozwija się już od wielu lat. O historii tej dyscypliny pisaliśmy dla Was w maju, przy okazji starcia Szubiego Szubsa i Trzy-Sześcia na Bitwie o Południe vol. 10. Dziś więc nie będziemy zagłębiać się już w przeszłość. Zamiast tego chcielibyśmy skupić się na czasach obecnych i zapoznać Was z N.A.R.A., czyli Normalne Akcje Rapowane Acapella.

Liga, której założycielami są, znani z występów w formule rap battle, Prezesura oraz Łuuki, doczekała się w czerwcu już 3 ustawki. Odbyło się na niej łącznie 5 walk, w których udział wzięli zarówno debiutanci, jak i bardziej doświadczeni wyjadacze. Bohaterami dwóch pierwszych starć byli Wojtu i Charlie Clean oraz Nachol i Furmi. Obie walki miały swoje momenty, jednak u młodszych zawodników dość zauważalny był brak doświadczenia i stres, przez które zapomnieli części swoich swoich wejść. Starsi z obu par, czyli Charlie i Nachol, okazali się solidniej przygotowani i bardziej opanowani od Wojta i Furmiego, przechylając szalę zwycięstwa na swoją stronę. Warto jednak nadmienić, że gdyby nie problemy z pamięcią, mocno wpływające na odbiór całokształtu, wyniki obu walk nie byłyby wcale takie oczywiste.

Kolejne walki przyniosły nam starcia Wudo z Jassisco, Tajfuna z Wnukiem oraz Prezesury z Meodą. I tu już leciały prawdziwe gromy, a zawodnicy swoje wersy ciskali z niezwykłą emocjonalnością i charyzmą. Pierwszą potyczkę, jury w składzie Szubi Szubs, Matis i Bober, rozstrzygnęło wynikiem 2:1 na korzyść mistrza Bitwy o Południe 9. W drugiej, niezwykle mocny i brutalny w swoich wersach Wnuk, musiał uznać wyższość Tajfuna, którego panczlajny były niesamowicie przekminione. Na sam koniec została walka wieczoru, pomiędzy organizatorem, Prezesurą, a reprezentantem Poznań Freestyle League, Meodą. Starcie dwóch skrajnie różnych styli okazało się main eventem nie tylko z nazwy, dostarczając zgromadzonym na N.A.R.A. vol. 3 niesamowitych emocji. Ostatecznie skrzętnie poskładane, agresywne linijki Prezesury nie pozwoliły mu wygrać z unikatowym, stand-upowym stylem Meody, który skradł serca jury oraz publiki.

Czy N.A.R.A. stanie się nową, cykliczną ligą mistrzów polskiego rap battle? Jest na to szansa. 3 ustawka organizacyjnie stała na naprawdę wysokim poziomie, a zawodnicy, zwłaszcza w 3 ostatnich walkach, odwalili kawał świetnej roboty. Wydaje się, że kwestią czasu jest angaż w federacji topowych zawodników, którzy jeszcze dla N.A.R.A. nie walczyli. W przeszłości mieliśmy już federacje rap battle, jak choćby Rapnokaut czy eventy organizowane przez Underdog Label. Obie inicjatywy jednak okazały się mieć termin ważności. Wszystko w rękach Prezesury i Łuukiego. Jeśli wykażą się oni odpowiednią determinacją, organizując regularnie kolejne wydarzenia i kontraktując zawodników z najwyższej półki, to kto wie, do jakich rozmiarów może urosnąć polski rap battle?

Postaw mi kawę na buycoffee.to

PODOBNE ARTYKUŁY

NAJNOWSZE