DGE 20 lat temu zaprezentował „Drewnianej Małpy Rock”

Maciej Werner
Drewnianej Małpy Rock drugi solowy album donGURALesko ma już 20 lat

donGURALesko dwie dekady temu powitał nas prosto z „Na Piętrze Studio”. Za pośrednictwem cutów poskładanych przez DJ’a Kostka obwieszczając, że nie jest istotnym, jaki to jest rok, gdyż kasety owej słuchać będziemy mogli również za rok, za dwa, za pięć… Tak właśnie zaczął się „Drewnianej Małpy Rock”, a DGE nic się nie pomylił, gdyż nawet po dwudziestu latach albumu tego słucha się z taką samą przyjemnością, a „Drewnianej Małpy Rock” to płyta dalej świeża, tej.

„Wiesz co się stało? PDG przyjebało comeback”, i dalej „Wiesz, że to gówno jest przejabane, to Rock Małpy Drewnianej”. Tak swoją drugie solo, po następującym po „Intro” kawałkiem „Trenuj Karkiem” rozpoczął 14 lutego 2005 roku donGURALesko, a ja już wtedy wiedziałem, że to album, który pozostanie ze mną na długo. Nie spodziewałem się jednak wówczas, że po kolejnych trzynastu albumach i kilku mixtape’ach, nadal „Drewnianej Małpy Rock” postrzegać będę jako najlepszą solową płytę Gurala. A oczekiwania stawiane wobec drugiego solo donGURALesko były spore. Raper swoje ponadprzeciętne umiejętności pokazywał bowiem już od dłuższego czasu. Najpierw serwując „Nokaut” wraz z Kaczorem jako Killaz Group, w drugim kroku rozpoczynając solową karierę „Opowieściami z betonowego lasu”, a następnie ugruntowując już swoją pozycję na rapowej scenie nagrywając „Kastatomy” pod szyldem K.A.S.T.A. Squadu, którego zrobiony na płytę Volta hit „Wychylylybymy” nucili wtedy wszyscy. Drugiego solo Gurala, mającego ukazać się w Wielkim Joł, zwyczajnie więc, a w Poznaniu zwłaszcza, wyczekiwało z ogromną niecierpliwością. donGURALesko puszczając „Drewnianej Małpy Rock” nie zawiódł nikogo. A co oznaczał ten enigmatyczny tytuł płyty, którą Gural narobił takiego hałasu? To wyjaśnił sam autor, chwilę po premierze albumu „Drewnianej Małpy Rock” w wywiadzie udzielonym dla magazynu Ślizg. Przepowiadającym tym samym niejako podkreślaną w tym tekście „długoletność” swojego albumu.

„W chińskim horoskopie rok 2005 był rokiem małpy w żywiole drewna. A drewno wyrasta z ziemi, rośnie ku niebu, pompuje wodę, ale płonie długo jasnym płomieniem”.

– donGURALesko (Ślizg, nr 05/113, maj 2005)

„Drewnianej Małpy Rock” to pokaz bezczelności i pewności siebie, zaprezentowany z niespotykanymi dotąd w polskim umiejętnościami składania rymów, wyginania flow i poruszania się po bicie. Jeśli ktoś w 2005 roku nie jarał się płytą donGURALesko, to albo jej jeszcze nie słuchał, albo musiał być wyjątkowym malkontentem. Ciężko wybrać z płyty „Drewnianej Małpy Rock” najlepszy numer, a z pewnością jeszcze ciężej jest nie docenić rapowego talentu DGE. Nie licząc równie udanego „Intro” w wykonaniu DJ’a Kostka, to osiemnaście kawałków, których słucha się bez przełączania. „Będę sceną trząsł jak dupą duże murzynki, bo mam ten flow, który burzy budynki. Jak burza w dożynki mogę być problemem, 5 element flow ewenement”, refreny i wersy takie jak ten, porównania, bridge’a, dopowiedzenia. Wszystkim tym DGE na swoim drugim solo zaskakiwał. Sprawiając, że album „Drewnianej Małpy Rock” jest nadal świeży. Dobrym potwierdzeniem powyższego jest poniższy fragment recenzji drugiego albumu donGURALesko, autorstwa Marcina Flinta i również zamieszczonej na łamach Ślizgu.

„Ma takie flow, że może właściwie wszystko. Atakować skumulowanymi rymami i płynąć swobodnie prowadząc dialog z każdym pierwiastkiem podkładu. Zawiesić się na chwilę i nagle zapikować na werbel. Krzyczeć. Zacząć podśpiewywać. Ren absolutnie pewny siebie bezczel jest nie do zbicia z pantałyku. Gural – mc, o którym pisze się krótko, a którego słucha się długo. Pan i władca beatu. Saluto.”

– Marcin Flint (Ślizg, numer 04/112, kwiecień 2005)

donGURALesko na „DMR” zaserwował nam rozsadzające głośniki bangery na nowoczesnych produkcjach, jak i numery bardziej klasycznie brzmiące, przez co i spokojniejsze. Wymienianie najlepszych numerów z „Drewnianej Małpy Rock” większego sensu nie ma, gdyż udany jest każdy i każdy śmiało mógłby pójść na singiel. Wybrano natomiast połączenie bujającego kawałka tytułowego na bicie Larwy z „Podobno” na elektrycznej produkcji DJ’a Haema oraz refleksyjną „Ciszę” z podkładem Kady z klasycznym „Chropowoto” wyprodukowanym przez Miksera. Warto przy tym przypomnieć, że „Drewnianej Małpy Rock” w remiksie Tabba również wraz z klipem leciało na Vivie Polska. Wymieniając producentów, od których Gural wziął bity na swój drugi album, to w gronie tym znaleźli się również Piooro, DJ 600V, Magiera, DJ Kut-O oraz Sido. Wszyscy w doskonałej formie.

Gwiazda niemieckiego rapu udzieliła się również za mikrofonem, w wyprodukowanym przez siebie kawałku „Te typy”. Gościnnie pojawił się również TEDE, w którego Wielkim Joł ukazał się album „Drewnianej Małpy Rock”. Ostatni wydany przez donGURALesko w nie swoim labelu. Pozostali zaproszeni na „Drewnianej Małpy Rock” to już reprezentanci PDG w osobach Shelleriniego i Rafiego. Nie sposób jednak nie wspomnieć o udziale na „DMR” dj-ów, którym gospodarz albumu zostawił sporo miejsca. Gęsto sypiące się zatem scratche i cuty zaserwowali przywołani już do tablicy DJ Kostek i DJ Kut-O, a także DJ Twister, DJ Orko oraz DJ Story i DJ Hen, w połączeniu z DJ’em Show także jako Lordz Of Faderz.

„Drewnianej Małpy Rock” znacie zapewne, przez to, jak dobry jest to album, doskonale. Zawsze jednak warto o poziomie drugiego solo dongGURALesko przypomnieć raz jeszcze. Jeśli jednak, ktoś z Was, być może, „DMR” nie słuchał, to mocno polecamy! Zwłaszcza, że dwadzieścia lat od premiery „Drewnianej Małpy Rock” jest do tego okazją bardzo dobrą.

donGURALesko - Drewnianej Małpy Rock - okładka

(Fot. główna – okładka płyty „Drewnianej Małpy Rock”)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

PODOBNE ARTYKUŁY

NAJNOWSZE