Wczorajszy wieczór w poznańskim klubie Schron, przyniósł nam emocji co nie miara. Faworyci nie wyszli z grup, a czarne konie łapały formę życia. Ostatecznie jednak, tytuł mistrzowski Poznań Freestyle League został u Yacha. Młody reprezentant najlepszej ligi freestyle w kraju powtórzył wyczyn sprzed roku i w 9. sezonie nie oddał mistrzowskiego pasa.
Ciężki orzech do zgryzienia dla Yacha
Wielki finał 9. sezonu Poznań Freestyle League to zdecydowanie najważniejsza bitwa roku 2025 w Wielkopolsce. Zawodnicy z całej Polski zbierali punkty przez cały sezon, by ostatecznie zakwalifikować się do finałowej ósemki, walczącej o zaszczytny tytuł mistrza najlepszej ligi wolnostylowej w kraju. Przypomnijmy, że znaleźli się w niej Recha, Felix, Spływ Zabójca, Barti, Jawulon, Meoda, Sztywny Kamil NTP oraz Yachu. Ostatni z wymienionych stanął przed arcytrudnym zadaniem obrony tytułu mistrzowskiego sprzed roku. Naprzeciwko siebie miał bowiem nieomylnego w ostatnim czasie Rechę, depczącego mistrzowi WBW po piętach, w tabeli ligowej, Felixa, przebijającego się do polskiej czołówki Spływa Zabójcę i resztę finalistów, z których każdy miał po swojej stronie poważne argumenty, by powalczyć o wygraną.
Faworyci zepsuli kupony
Nie ma co ukrywać, że na papierze zdecydowanym faworytem był Recha. Nie dość, że w tabeli ligowej odstawił resztę stawki o dziesiątki punktów, to w dodatku miał za sobą zdobycie mistrzostwa WBW solowo oraz w parze z Koro. Wraz z drugim w tabeli, Felixem, rozlosowani zostali do dwóch osobnych grup. I tak, w grupie A znaleźli się Felix, Barti, Spływ Zabójca i Yachu. Do grupy B, wraz z Rechą, trafili Jawulon, Meoda i Sztywny Kamil NTP. Jak się okazało, nie był to wieczór faworytów. Zarówno jednemu, jak i drugiemu, nie udało się wyjść ze swoich grup. W inaugurującej imprezę walce, Barti pokonał Felixa, a chwilę później Jawulon sensacyjnie zwyciężył z Rechą. W dalszej części bitwy faworyci nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Ostatecznie Felix przegrał w grupie A wszystkie walki, a Reszce udało się zainkasować zaledwie jedną wygraną. Użytkownicy Betclica ich nienawidzą, zobacz jak.
Półfinały, w których mogło zdarzyć się wszystko
W fazie półfinałowej znaleźli się Yachu, Meoda, Jawulon i Barti. I chyba nikt nie będzie miał większych pretensji, jeśli powiemy, że poza Yachem, awans pozostałej trójki był zaskoczeniem. Może jedynie zeszłoroczny finalista WBW, Barti, typowany był do wyjścia z grupy. Meoda i Jawulon byli natomiast czarnymi końmi, na których u booka stawiało raczej niewielu. Warto też zauważyć, że Jawulon był jedynym uczestnikiem fazy półfinałowej, który nie był reprezentantem Poznań Freestyle League. Długowłosy młodzieniec w okularach przybył do Poznania z konkurencyjnego TLF’u.
Ostatecznie, w pierwszym półfinale, zmierzyli się Yachu oraz Meoda. Cóż to była za walka! Jury, w składzie Rafi PDG, Ryba oraz Manu, potrzebowało aż 2 dogrywek, by wyłonić zwycięzcę, a hałas publiki rozkładał się po równo na jednego i drugiego. Ostatecznie szalę zwycięstwa przechylił na swoją korzyść Janek, mocno przybliżając go do obrony tytułu. Walka była jednak na żyletki, bo, reprezentujący skład PARAFIA, Medon, stawiał niesamowity opór, czym zaskarbił sobie szacunek publiki.
Półfinał numer 2 przyniósł nam starcie Jawulona i Bartiego. Z jednej strony, mieliśmy przybysza z Trójmiasta, który nie miał nic do stracenia, a w dodatku był bardzo niewygodnym przeciwnikiem. Styl Jawulona w dużej mierze opierał się bowiem na bardzo dobrym żarcie sytuacyjnym, rozbrajającym nawet najbardziej przekminione panczlajny przeciwnika. Z drugiej strony, reprezentujący PFL Barti jest jednym z największych młodych talentów ligi, który w ostatnim czasie progresował w oczach. Nie bez powodu znalazł się w finałowej ósemce zeszłorocznego WBW. Koniec końców, z drugiego starcia półfinałowego obronną ręką wyszedł Jawulon.
PFL vs TLF
Waga finału 9. sezonu Poznań Freestyle League była większa niż sam tytuł mistrzowski. Tu ważył się honor ligi. Od dłuższego czasu pomiędzy PFL’em, a TLF’em wyczuwalne jest napięcie. Zeszłoroczne sukcesy poznaniaków nie w smak były reprezentantom Pomorza, którzy niejednokrotnie dawali temu wyraz w internecie. Co więcej, dzień przed wielkim finałem, Poznań Freestyle League wypuściło numer „PFL ekipa 3”, w którym zawodnicy bezpośrednio odnoszą się do Pontona i Pana Michała, którzy do powiedzenia pod adresem PFL’a mieli najwięcej. Ewentualna przegrana Yacha oznaczałaby więc bolesny blamaż poznaniaków i zamknięcie im ust bez nagrywania odpowiedzi w studiu. Presja na obrońcy tytułu z zeszłego roku była więc podwójna.
Zanim jednak doszło do starcia finalistów, o 3 miejsce 9. sezonu Poznań Freestyle League zawalczyli Barti i Meoda. Walka o ostatnie miejsce na pudle to zawsze próba charakteru. Zdecydowanie więcej zostało go w Bartim, który pomimo utraty szansy na mistrzostwo, zachował w sobie wystarczającą ilość determinacji, by wywalczyć 3 lokatę. Z Medona natomiast, który w fazie grupowej dał rewelacyjną walkę z Rechą, a później w półfinale był o włos od pokonania Yacha, wyraźnie uleciało powietrze. Niemniej jednak, reprezentant PARAFII może być z siebie dumny, bo pokazał, że jest w stanie rywalizować, jak równy z równym, z najlepszymi zawodnikami w kraju.
Yachu ratuje honor Poznań Freestyle League
Kiedy już poznaliśmy laureata 3 miejsca, mogliśmy przejść do creme de la creme wczorajszego wieczoru. Podczas grande finale 9. sezonu Poznań Freestyle League, młody student prawa z Poznania wykazał się nerwami ze stali. Bardzo pewnie i w świetnym stylu pokazał swoją dominację w finale, dzięki czemu prowadzący go Jaskier, mógł ogłosić jego wygraną z Jawulonem, stosunkiem głosów 3-0. Honor Poznań Freestyle League uratowany, a Janeczek może w końcu odetchnąć spokojnie, dokładając na półkę drugi puchar z rzędu za zwycięstwo najlepszej ligi w kraju. Wczorajsza obrona tytułu, z całą pewnością mocno ugruntowała jego pozycję w czołówce sceny. Róbcie popcorn i obserwujcie bacznie kolejne wielkie bitwy z udziałem tego talenciaka, bo chłopak dopiero się rozkręca.

Wielki finał 9. sezonu Poznań Freestyle League – wyniki:
GRUPA A:
Barti > Felix
Spływ < Yachu
Barti > Spływ
Felix < Yachu
Spływ > Felix
Barti < Yachu
GRUPA B:
Recha < Jawulon
Sztywny < Meoda
Recha > Sztywny
Meoda < Jawulon
Jawulon > Sztwyny
Recha < Meoda
PÓŁFINAŁ:
Yachu > Meoda
Jawulon > Barti
WALKA O 3 MIEJSCE:
Meoda < Barti
FINAŁ:
Yachu > Jawulon














