Podsumowanie miesiąca – MARZEC 2026

Maciej Werner
podsumowanie miesiąca - marzec 2026

Marzec za nami, to lecimy z kolejnym, comiesięcznym podsumowaniem. Zwłaszcza, że na naszym podwórku z miesiąca na miesiąc dzieje się więcej. Rozkręcają się zarówno raperki, jak i raperzy, jakby niemalże wybudzali się z zimowego snu. Co zatem przyniosły nam pierwsze wiosenne tygodnie w 2026 roku? Jest tego całkiem sporo. Skupmy się jednak na tym, co najlepsze, w polskim rapie.

Zaczynamy z przytupem. I to takim dyskotekowym. W rytmie bezpardonowego EDM’u wspólnie wjeżdżają bowiem Margaret i Kizo. Bit rozwala wręcz swoją dyskotekową frywolnością i z pewnością nie krępowałby się go puścić żaden DJ z Energy 2000 w Przytkowicach. Margaret śpiewa po swojemu, a dzięki obecności rapującego Kizo utwór „jetlag” postrzegać możemy jako rapowy banger. Super! Podobny zabieg, w swoim wypuszczonym w marcu singlu, zastosował także Dudek P56. Z tą jednak różnicą, że przaśny EDM ustąpił bardziej popowym rytmom. Śpiewająca wdzięcznie po francusku Dana, sprawia, że „BOOM” brzmi jak prawdziwy, porządny hit z początku lat dwutysięcznych, który z pewnością poradziłby sobie na listach przebojów. Zwłaszcza tych nie rapowych. Jeszcze dalej poszli wspólnie Młody Pit i Polaczek. Panowie w kawałku pt. „Hiszpanka” praktycznie bowiem z rapowania zrezygnowali. Zamiast tego wdzięcznie podśpiewują, by swojemu utworowi nadać jak największe repeat value na wszelkich potańcówkach dla rodaków w Lloret de Mar. Marzec naszym raperom w ogóle upłynął dość dyskotekowo. Sentino nawiązał nawet współpracę z ikoną dance’u, czyli DJ’em Remo. Efektem tego jest singiel poświęcony piłkarskiemu klubowi Las Puszczykowo. Tak dobry, że wkrótce sami wybierzemy się do pobliskiej miejscowości, by w rytm „HERE WE GO”, także kibicować lokalnej drużynie. Mocno rozśpiewany, przy użyciu, oczywiście, auto-tune’a, singiel, zafundowali słuchaczom także WHITE 2115, VVSimon i Palar. Wspólna kooperacja pod nazwą „California Love”, chociaż z Tupaciem nie mająca nic wspólnego, to odbijająca od rapu popowa piosenka, która, pomimo tytułu, miło kojarzy się z naszym disco polo. W ten sam ton, ale na większej wiksie, uderzają wspólnie również Kizo, Diiya i MIÜ. Nagranym razem utworem oddając tribute jednocześnie folkowym rytmom, jakie lata temu proponowali Cleo z Donatanem, jak i dresiarskiemu techno z wiejskiej remizy. Efektem jest „POLSKA WIXA”, w której cała trójka odnajduje się doskonale.

Singiel miesiąca: Malik Montana – „Vito Van”

Król jednak jest tylko jeden. A jeśli do pary bierze egipskiego kolegę po fachu, to rezultatem musi być singiel miesiąca. Malik Montana, po tym jak dał poznać się jako największy fan polskiego oldschoolu i sposobu rapowania z wczesnych ’90, gdy z zapałem rymowało się ze sobą wszystkie możliwe czasowniki, obecnie idzie w minimalizm, zwrotki ograniczając do minimum. Tym samym, daje przestrzeń dla innych efektownych zbitek słownych, jak, dla przykładu, „Vito van, Vito van, Vito van, Vito van, yeah, yeah, yeah”. Przyjrzyjmy się jednak w całości jedynej (!) zwrotce Malika Montany w numerze „Vito Van”:

„Good Girl Gone Bad Kilian
Hotbox backseat minivan
Tenten top shelf idial
A mój lifestyle dalej gang gang criminal
Przechodzę przez bramki, wali szybko tętno
Adrenaliny zastrzyk, strażnik na mnie patrzy, ale nie zobaczy
Bo na mojej twarzy poker face, jakbym grał w karty”

Rapowy kunszt wyczuć można z miejsca, podobnie jak światowe obycie Malika, brylującego, oprócz polszczyzny, również językiem angielskim. Podobnymi lirycznymi umiejętnościami z pewnością wyróżnia się także, pochodzący z Egiptu gość Montany, czyli Mohamed Ramadan. Spójrzmy najpierw, na te efektownie poskładana rymy, a potem posłuchajmy singla miesiąca.

„‎كله كام؟
‎أرش كاشي التخين بينام
‎جمهوري في ضهري
‎ولا جيش فيتنام
ابن الجيزة هدم الأصنام
رفع الأهرام
‎انسابقى اللي باع
يا قلبي دة مكانك السما
‎انسابقى اللي باع
‎مافيش زيك في زمننا دة”

Najważniejsze single z marca 2026 mamy za sobą. Czas na albumy. Tych aż tak dużo już nie było, jednak kilka wartościowych pozycji się ukazało i skupimy się teraz na, naszym zdaniem, najważniejszych płytowych premierach. Pominąć nie można propozycji spod szyldu GM2L, czyli albumu „Ultrafiolet”, z którym w pierwszy piątek marca solowo wrócił Kazior. Dwa tygodnie później natomiast „Ü Up? Mixtape” puścił MIÜ, aczkolwiek tę premierę swoją epką przyćmiła Fagata. Płytę pt. „Dekadentka” słuchamy bowiem ze szczególnym zainteresowaniem, gdyż, tym razem, wszystkie teksty na swoją solówkę podobno Fagata napisała samodzielnie. Miniony miesiąc zakończył natomiast Malika Montana prezentując „GIFT”, czyli sprawnie złożone wydawnictwo, które zapętlać będziemy dość często z dwóch powodów. Po pierwsze, dlatego że płyta trwa zaledwie 10 minut i 4 sekundy. Po drugie, muzyczna jakość epki„GIFT” i słowna ekwilibrystyka Malika Montany stoją na absolutnie fenomenalnym poziomie.

Album miesiąca: Sentino – „Zabójstwo Liryczne 5”

Malika Montanę zdeklasować może tylko jeden raper – Sentino. A tak też się stało, że również w marcu wypuścił on swój album. Szef GM2L miejsce zrobić musi więc Alvarezowi, po raz piąty dopuszczającemu się „Zabójstwa Lirycznego”. Na tym moglibyśmy skończyć, gdyż raczej nikt nie potrzebuje uzasadnienia, dlaczego „Zabójstwo Liryczne 5” jest albumem marca 2026. Uzasadnieniem jest sam Sentino, obecnie jeden z najlepszych raperów, nie tylko w Polsce, gdyż muzyka Alvareza stała się już dobrem międzynarodowym. Jeśli jednak, przypadkiem, powyższe wyjaśnienie nie wystarcza, to dodamy, że Sentino w przeprowadzeniu „Zabójstwa Lirycznego 5” pomogli Diho, Popek i Koneser.

(Dziś jest 1 kwietnia, a prawdziwe podsumowanie opublikujemy 3 kwietnia;
źródło informacji – przesłane do nas materiały prasowe)

Jeśli lubisz to, co robimy, możesz okazać nam wsparcie przez:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

PODOBNE ARTYKUŁY

NAJNOWSZE