Metro to nie jedyny artysta z polskiej sceny hip-hopowej, który upamiętnił wielkiego J Dillę w rocznicę jego śmierci. Zrobili to także Amatowsky oraz TOMEK BENT. Czołowi polscy producenci zagrali niemalże dwugodzinny set, w hołdzie byłemu współtwórcy Slum Village.
10 lutego minęło równe 20 lat od odejścia jednego z najlepszych producentów w historii rapu. J Dilla zmarł 3 dni po swoich 32 urodzinach, w które wypuścił swój ostatni album, zatytułowany „Donuts”. Można się było spodziewać, że okrągła rocznica śmierci Dilli zaowocuje gestami docenienia ze strony hip-hopowej braci. Jednym z nich było stworzenie przez Metro specjalnego tribute albumu na winylu, zatytułowanego „Donutroit”. Swój wyraz szacunku wobec mistrza padów z Detroit wyrazili także Amatowsky i TOMEK BENT. Topowi polscy producenci zagrali w krakowskim Paul’s Boutique Record Store niespełna dwugodzinny set, w hołdzie dla byłego współtwórcy Slum Village. Jego zapis wleciał dziś do sieci.
(Fot. główna – autor: https://www.instagram.com/deanone.art/)














