Michael Buffer jest jednym z najsłynniejszych konferansjerów bokserskich i wrestlingowych. Amerykanin, oprócz rewelacyjnego stylu zapowiadania walk na ringu, zasłynął także jako twórca wyróżnionego znakiem towarowym hasła „Let’s get ready to rumble!”. I właśnie ta postać zainspirowała Peje przy tworzeniu jednego z numerów na nadchodzący „Black Album”, a w rezultacie „Michael Buffer” wybrany został na drugi singiel zapowiadający najnowszy, przygotowany wraz z Magierą, krążek Poznaniaka.
Nawiązując do słynnego cytatu Pana Buffera, „przygotujcie się na łomot”. Najnowszy numer Peji jest bowiem, drugim już, bardzo udanym singlem skutecznie potęgującym nasze oczekiwania wobec zaplanowanej na wrzesień płyty „Black Album”. Duża w tym oczywiście zasługa wrocławskiego producenta, jednak najbardziej w kawałku tym uderza, jak bardzo w formie jest sam Peja! A raczej, „jest w gazie”, i zauważalnie, im starszy tym lepszy. Zupełnie jak mający już 76 lat Michael Buffer. Warto przy tym dodać, że sławny konferansjer ponad dziesięć lat temu zachorował na raka krtani, z którym rozprawił się w kilka miesięcy, i ponownie stanął na ringu. Peja, po kilku nieco słabszych wydawnictwach, od jakiegoś czasu zdecydowanie podnosi poziom, czego najlepszy dowodem jest wypuszczona w marcu epka „2050”. Mocno liczymy na to, że „Black Album” będzie materiałem jeszcze bardziej udanym. A jak swój najnowszy singiel opisuje sam Rychu? „Utwór Michael Buffer jest naturalną odpowiedzią na potrzeby dzisiejszych czasów bez zbędnego naruszania etyki pracy” , w dalszej kolejności dodając: „Nie zamierzam dostosowywać się do rynku, na którym pojawia się coraz więcej bliźniaczo podobnych do siebie singli oraz wykonawców. Nasza propozycja muzyczna owszem wpisuje się w kanony muzyki nowoczesnej ale mamy na to swój własny oryginalny sposób”. Nam ten sposób pasuje!
„Black Album” na rynku ukaże się 17-go września. Będzie to 20. studyjny krążek w karierze założyciela Slums Attack, a czwarty materiał, za którego produkcję w całości odpowiada Magiera. Wiemy już, że panowie przygotowali dla 18. numerów, które znajdą się na pierwszej płycie. W preorderowej wersji wydawnictwa, która dostępna jest już w tym miejscu, dołączona zostanie natomiast druga płyta, której tracklista nie została jeszcze ujawniona. A jeśli postawicie na dostępną również wersję deluxe „Black Albumu” to w przesyłce znajdziecie jeszcze jedną, trzecią płytę! Listę kawałków, na ten moment przypadkową, najnowszego albumu Peji znajdziecie poniżej.

Peja/Slums Attack – Black Album (tracklista przypadkowa)
1. Czarny Psalm
2. Mrok feat?
3. Hard Talk feat?
4. Morote Gari
5. Cash Flow
6. Michael Buffer
7. Maybach
8. Mad libs Rap
9. Jak żyć feat?
10. Pomniki feat?
11. Moje pióro feat?
12. Wejście Smoka
13. Wracam z dalekiej podróży
14. Chwasty
15. Pandemonium
16. ????
17. Bonus track
18. Bonus track
CD 2
???????













