Junes powrócił na bitach Gap1

Junes-powrócił-na-bitach-Gap1

Po dekadzie rozbratu z mikrofonem, nowy album zaprezentował istny weteran podziemia, Junes. Reprezentant legendarnego Rap Addix powrócił na bitach Gap1, oddając nam do odsłuchu „Big Man Things”. Jak poradził sobie po tak długiej przerwie?

A tego powrotu się spodziewaliście? Po 10 latach od wydania ostatniego projektu, ponownie mamy okazję usłyszeć na mikrofonie Junesa. Pochodzący z Sokołowa Podlaskiego MC to istny weteran podziemia. Swego czasu był on jedną z kluczowych postaci sceny drugiego obiegu. Nie będzie też nad wyrost, jeśli powiemy, że Rap Addix, tworzone do spółki z Soul Pete’em, Jeżozwierzem, Laikiem, Kiddem i DJ’em Ace’em, otoczone zostało przez fanów w pewnym momencie wręcz kultem.

W ubiegły czwartek na kanale skwer.org wylądował album „Big Man Things”. W ramach projektu otrzymaliśmy 7 premierowych numerów, które Junes nagrał na bitach Gap1. Wbrew temu do czego przyzwyczaił nas raper, płyta utrzymana jest w nowocześniejszej stylistyce, jeśli chodzi o warstwę muzyczną. Jak poradził sobie w takiej konwencji współzałożyciel Rap Addix?

Wersy się zgadzają – w końcu to Junes. Mamy jednak wrażenie, że odmienna od klasycznej podziałka rytmiczna sprawiła mu kłopot. Raper wypadłby o wiele lepiej, gdyby całość utrzymana była w boom bapowym klimacie, w którym czuje się jak ryba w wodzie. Na takowy jednak Junes i Gap1 pokusili się w zaledwie jednym z siedmiu numerów na albumie. Przez pozostałe sześć można odnieść wrażenie, że część wersów jest wydukana i poprzeciągana tak, żeby nawijka siedziała w bicie.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

PODOBNE ARTYKUŁY

NAJNOWSZE