W ubiegłą niedzielę Kościey doczekał nie lada okazji do świętowania. Wrocławski raper obchodził swoje 40 urodziny. Z tej okazji otrzymaliśmy od niego nowy numer. „Chipsy, bletki, jutub bez przerwy” to opis jednoosobowego melanżu faceta z 4 z przodu.
Czas leci, a my wcale nie jak małe dzieci. Zrobiła się jesień i nagle weekendowe wyjście na miasto nie wydaje się już wcale taką kuszącą opcją. Zadziwiających właściwości magnetycznych nabiera kanapa, a moc domowej grawitacji wzrasta tym bardziej, im bogatsza zawartość szafki ze słodyczami i szuflady z… No właśnie. Okazuje się, że nie jest to żaden powód do zmartwień, a naturalna kolej rzeczy, kiedy PESEL nabiera siwawych odcieni lub łysego blasku.
Na ratunek, w celu potwierdzenia powyższej tezy, przychodzi nam Kościey. Wrocławski raper wypuścił w ubiegłą niedzielę numer, na bicie Boro, o grubym balecie dojrzałego mężczyzny. „Chipsy, bletki, jutub bez przerwy” urzeka nas nie tylko tytułowym follow upem do słynnego mixtape’u donGURALesko i DJ Kostka. Słysząc zaśpiewywane wersy Kościeya, po prostu mamy wrażenie, jakby był to kawałek o nas. A jeszcze większego smaczku najnowszemu utworowi Kościeya dodaje fakt, że opisywana przez niego impreza to jego urodzinowa celebracja. Wrocławski MC 30 listopada skończył 40 lat. W tym wieku nogi mają prawo boleć, a kręgosłup strzykać. Całe szczęście, mając krzesełko z przodu, można na nim wygodnie klapnąć. Sto lat, Andrzej! Graj nam jak najdłużej!
(Fot. główna – źródło: https://www.instagram.com/kosciey/)














