Drugi singiel, zwiastujący solowy album Bardala przynosi nam arcyciekawe połączenie. W opublikowanej dziś wraz z klipem „Krainie wędlin”, reprezentant Rowu Babicze spotkał się na bicie z reprezentantem Patokalipsy, Eripe.
Trzeba przyznać, że ekipa Rów Babicze na scenę wjechała z futrynami, robiąc niemałe zamieszanie. I nie ma się co dziwić. Okoń, Tepesz i Bardal zaciekawili słuchaczy hardkorowym, aczkolwiek podszytym humorem stylem, opartym na mocno przekminionych panczlajnach i gierkach słownych. Dodatkowo, tajemniczości dodaje im fakt, że w klipach oraz na koncertach występują w kominiarkach. Szybko jednak Rów się rozluźnił i zachęcająco wypiął w stronę sztywnego pala komercji. Ich najnowsza twórczość zaczęła podążać za trendami, a część ludzi, z którymi zaczęli działać, z hip-hopem ma tyle wspólnego co Aga Walczak z prostownicą. Ale dziś nie o tym.
Kolejnym ruchem na szachownicy Rowu Babicze jest solo Bardala. Materiał nosić będzie tytuł „HARDCOCK” i ukaże się 18 kwietnia. Jego promocję rozpoczął singiel „Jaja na twardo”, z klipem w reżyserii Wojtka Koziary. Dziś, jako drugi singiel promujący solo Bardala, na kanale POLSKA NIEGOTOWA pojawił się numer „Kaina wędlin”. Dochodzi w nim do crossoveru ekipy Rów Babicze z powracającą aktualnie na scenę Patokalipsą. Wszystko za sprawą gościnnej zwrotki, którą w „Krainie wędlin” położył Eripe. I niezależnie od tego jak działalność Rowu postrzegamy, trzeba oddać, że rapowo numer, wyprodukowany przez Clearminda i Worka, jest naprawdę mocny. Obydwaj MCs wiedzą jak złożyć panczlajn, nadziać go jalapeno i zaserwować słuchaczom tak, by przyjemnie zapiekło. „Kraina wędlin” również zobrazowana została klipem, jednak tym razem mózgiem całej operacji jest KOOZA.















