LJ Karwel wraca do klasycznej formy realizacji singla w opcji „one take”. Nagrywając numer zatytułowany „JA” na przystanku autobusowym, czyniąc tym samym follow-up do pewnego numeru sprzed dwunastu lat, a jednocześnie robiąc krok do przodu, w stronę wydania w pełni solowego albumu pt. „Tęsknie za sobą”.
LJ Karwel już niedługo wróci po pięcioletniej przerwie z EP „.GOD DAM”, nagranej do spółki z Soulpete’em. Raper z Moniek swoją karierę zaczynał natomiast w szeregach Alkopoligamii, w towarzystwie Kuby Knapa i ZETENWUPE. W tym składzie, a pod okiem dowodzącego ekipą Lepszych Żbików Tego Typa Mesa, nagrano w 2013 roku, na przystanku autobusowym, gdzieś w Warszawie, numer „WY”. Ten z kolei numer stanowił nawiązanie do zrealizowanego również na ulicy i za pierwszym podejściem solowego numeru Mesa pt. „My”, który zdaje się jako pierwszy wyszedł ze studia w plener, by zrobić kawałek. Wspominamy o tym dlatego, że teraz identyczną akcję zorganizował właśnie LJ Karwel.
Również na przystanku autobusowym, jednak gdzieś poza miastem, ustawiono mikrofon, a Wuja Krzychu pocisnął na bicie Forgeth i na przysłowiową „setkę” kawałek zatytułowany „JA”. Sam tytuł wskazuje na numer mocno osobisty, i tak właśnie jest. Krzychu opowiada o sobie jeszcze dokładniej, robiąc niemalże wiwisekcje swoich emocji. Oczywiście, niezmiennie stylowo i z dbałością o technikę. Singiel „JA”, jak określa sam LJ Karwel, stanowi jednocześnie pierwszy krok w stronę nadchodzącego albumu „Tęsknię za sobą”. Z niecierpliwością czekamy zatem na kolejny.
(Fot. główna – źródło: facebook.com/eljotkarwel)















1 komentarz