Mario Kontrargument kontynuuje tworzenie muzyki wg klucza z poprzedniego albumu, zatytułowanego „Muzyka memiczna”. Tym razem raper i producent wziął na cel grupę aktywistów z Ostatniego Pokolenia, z których zrobił mem. Chociaż czy w ogóle musiał go z nich robić?
Z Mariem mamy różnie. Czasem nam siądzie, a czasem nie. Warto jednak docenić to, że jest totalnie niesztampowy. Pokazał to, m.in. na swojej solowej, wypuszczonej w gwiazdkę 2022, „Muzyce memicznej”. I chyba konwencja rapowania memów bardzo się Mariowi spodobała, bo jego najnowszy numer jest iście memiczny.
Jak sam tytuł, czyli „Ostatnie pokolenie”, wskazuje, numer dotyczy grupy aktywistów, o których jakiś czas temu zrobiło się dość głośno. W proteście przeciwko zmianom klimatycznym, siadali na ulicach w centrach dużym miast i blokowali je, a także przyklejali się do asfaltu. Mario Kontrargument wziął sobie ekofanatyków na tapetę i, w charakterystyczny dla siebie sposób, obśmiał ich. Można by wręcz powiedzieć, że zrobił z nich mema, gdyby tylko nie zrobili go z siebie sami wcześniej.
Najprawdopodobniej „Ostatnie pokolenie” jest zapowiedzią nowego albumu, który nosił będzie tytuł „Weszłem na scenę nie po to żeby z niej zejść”.














