Czy nasi czytelnicy czekają na drugi album Kubana po powrocie z dłuższego urlopu? Jeśli tak, to w nocy wleciał piąty już, zwiastujący go klip. Przy okazji, Kuban przeprosił za obsuwę i wyjawił dokładną datę premiery „Fugazi”.
Mamy problem z Kubanem. Kiedy usłyszeliśmy o jego powrocie z albumem ’spokój.’, ucieszyliśmy się i czekaliśmy na niego. Kiedy jednak go dostaliśmy, nie do końca potrafiliśmy się z niego cieszyć. Wszystko wskazuje na to, że podobnie będzie z drugim albumem rapera z Opoczna po jego powrocie na scenę. Dlaczego? Bo funduje nam istny dysonans poznawczy.
Rap u Kubana, tak jak zgadzał się dekadę temu, tak i zgadza się teraz. Podane z lekkością i gracją linijki, poskładane są z chirurgiczną wręcz precyzją oraz podszyte wielokrotnymi rymami. Treściowo też przeważnie jest dobrze. Rozumiemy, co raper chce nam przekazać, słychać, że coś przeżył i o coś mu chodzi. Schody zaczynają się, kiedy dochodzimy do kwestii bitów, refrenów i całej otoczki wokół rapera.
Kuban najprawdopodobniej przestał w pełni sam odpowiadać za swoją twórczość i teraz stoi za nim sztab ludzi. Ludzi może i dobrych, znających się na współczesnych trendach, ale z całą pewnością nie znających się na hip-hopie. Nie potrafimy inaczej uargumentować tego, że jego brzmienie stało się radiowe do bólu, co z resztą potwierdza jego obecność w radiowych rozgłośniach. W ogóle odnosimy wrażenie, że Kuban robi najzwyczajniej w świecie współczesny pop, czyli rapowane zwrotki i śpiewane na autotunie refreny. Ratuje go jednak fakt, że te zwrotki są naprawdę dobre.
To samo stało się z wizerunkiem Kubana. Nie wiemy, kto odpowiedzialny jest za jego stylizacje, ale chyba mocno inspiruje się najnowszymi, mediolańskimi trendami. I to zdecydowanie tymi bardziej progresywnymi, które dla normalnego człowieka są zwyczajnie dziwaczne.
Dziś w nocy w sieci pojawił się już piąty, zwiastujący album „Fugazi” klip. Powstał on do numeru „koto” i jest potwierdzeniem na nasze powyższe słowa. Przy okazji, raper wyjaśnił, że tytuł albumu oznacza coś zepsutego w trakcie naprawy lub sztucznego. Czyżby więc nawet tytułem albumu Kuban potwierdzał, że jego najnowszy album to nienaturalny, skrojony pod masowego odbiorcę twór?
Premiera albumu Kubana „Fugazi” zaplanowana jest na 28 lutego 2025 roku. Swój fizyczny egzemplarz zamówisz TU.















