Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, Slick Rick powraca po 26 latach przerwy, pod szyldem Mass Appeal. Jego najnowszy album „VICTORY” jest już w sieci. Kilka dni temu wylądował w niej też obrazujący go, niespełna półgodzinny, film. Jego producentem wykonawczym jest Idris Elba.
Świat hip-hopu czekał na ten projekt z ciekawością. W końcu powrócić miał sam Slick Rick, The Ruler, jeden z najbardziej legendarnych MCs na planecie. Pochodzący z Londynu 60-latek, poprzedni album wydał w 1999 roku i było to „The Art of Storytelling”. W głowach słuchaczy rodziło się więc pytanie, w jakiej formie będzie Richard Martin Lloyd Walters i jak brzmieć będzie album weterana, skoro przez ostatnie 26 lat rap zmienił się diametralnie.
Na oba pytania odpowiedź dostaliśmy 13 czerwca, kiedy to „VICTORY” doczekało się premiery. Co ciekawe, album wyszedł pod szyldem labelu Mass Appeal, który w ramach serii „Legend Has it…”, postanowił wypuścić albumy 7 hip-hopowych weteranów. Pierwszym z nich jest właśnie krążek Ricky’ego, którego producentem wykonawczym, do spółki z samym autorem, jest Idris Elba. Gościnnie pojawiło się na nim tylko 2 rapujących gości – Nas oraz Giggs. Slick Rick snuje na nim swoje historie w starym dobrym stylu, gatunkowo mieszając boom-bap z muzyką dance. Jednym może się to podobać, innym niekoniecznie. Trzeba jednak przyznać, że w obu przypadkach porusza się po bitach z niesamowitą gracją, udowadniając, że jest w stanie odnaleźć się w różnorodnej stylistyce.
Jednak tym, co najbardziej przykuwa uwagę w całym tym przedsięwzięciu, jest niemal półgodzinne wideo, obrazujące album „VICTORY”. Za jego reżyserię odpowiedzialny jest Meji Alabi, a kręcenie do niego ujęć w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Afryce zajęło aż 4 lata. Film stanowi uzupełnienie wizualne płyty, które dzięki nowoczesnej technologii kinematografii, przeniosło historie Slick Ricka na ekran z niespotykanym wcześniej rozmachem. Na seans opublikowanego w ubiegły piątek „VICTORY”, raper osobiście zaprasza nas słowami:
„VICTORY to opowieść fikcji dla umysłu. Częściowo mit. Częściowo magia. Weź przekąski… I przytulny koc i wyobraź sobie, że siedzisz przy kominku”.
(Fot. główna – źródło: facebook.com/SlickRick)














