2 lata po premierze utworu w formie audio, Śliwka Tuitam postanowił zobrazować „Naukę latania” klipem, kręconym z dużym udziałem dronów. Czy częstochowska legenda rapowej sceny zaskoczy nas w końcu pełnoprawnym albumem?
Znany ze współtworzenia takich grup jak Ego, Pijani Powietrzem czy wreszcie PFK Kompany, Śliwka Tuitam od paru lat karmi słuchaczy pojedynczymi singlami. Ostatnio pisaliśmy o numerze „Purpurowe niebo”, który Śliwka wypuścił wraz z innym reprezentantem częstochowskiej sceny, Matisem. Trzeba przyznać, że pojedyncze strzały ze strony doświadczonego rapera rozbudzają apetyt na większy, porządnie zrobiony projekt z jego strony. Śliwka nadal jest w formie i posługuje się swoim oryginalnym głosem i flow na bicie z ogromną zręcznością. Czy stać go jeszcze na pełną mobilizację i stworzenie dłuższej formy, w postaci LP lub choćby EP?
Najnowszym przykładem na poparcie tezy, że współtwórca Pijanych Powietrzem to nadal pełnowartościowy MC, jest niedzielna premiera klipu do kawałka „Nauka latania”. Choć utwór premierę zaliczył już w lipcu 2023, Śliwka zdecydował się na zobrazowanie go dopiero teraz. A jako, że tytuł traktuje o lataniu, to w nakręceniu ujęć raperowi pomógł operator dronów Paweł Błasiak. I o ile nas oczy nie mylą, miejscówka, którą Śliwka wybrał do klipu, ma już swoją rapową historię. W tej samej lokalizacji Bartek KOKO kręcił klip do tytułowego kawałka z albumu „FUCHA”.
(Fot. główna – kadr z klipu „Nauka latania”)













