Wydany dekadę temu, trzeci album ś.p. Maca Millera „GO:OD AM”, dostał drugie życie. Materiał doczekał się reedycji z nowymi wizualizacjami Sama Balabana oraz 3 niepublikowanymi wcześniej utworami, które nie trafiły na płytę.
Kiedy w 2015 Mac Miller wypuścił „GO:OD AM”, krytycy nie szczędzili mu pochwał. Dla niektórych trzeci album przedwcześnie zmarłego rapera z Pitsburgha, był jego najlepszym. Dużo mówiło się wtedy o tym, że Mac mocno zaznaczył wówczas swoją wartość nie tylko jako raper, ale i producent. Nic dziwnego, że „GO:OD AM” zadebiutowało na wysokim, 4. miejscu zestawienia magazyny Billboard 200.
18 września płyta doczekała się okrągłej, 10. rocznicy wydania. Z tej okazji przyjaciele nieodżałowanego muzyka postanowili tchnąć w album drugie życie. W tym celu przygotowali reedycję, na której znalazły się 3 dodatkowe utwory: „Royal Flush”, z udziałem Vinny Radio, „Cable Box” i „Carpe Diem”. Wszystkie nagrane były podczas sesji nagraniowych na „GO:OD AM”, ale nie weszły wówczas na płytę. Co więcej, „GO:OD AM (10th Anniversary)” wzbogacono nowymi wizualizacjami, autorstwa Sama Balabana. Artysta oddał więc Macowi podwójny hołd, bo dokładnie w 10 rocznicę premiery w/w albumu, w sieci pojawił się wyreżyserowany przez niego, krótki dokument „GO:OD AM (Time Flies, Try To Catch It)„.
(Fot. główna – grafika do utworu „Doors”)














