Sista Flo to pochodząca spod Warszawy raperka, której początki sięgają 2012 roku. Przez ten czas, poza aktywnym krzewieniem kultury hip hopowej na naszej rodzimej ziemi, kładła gościnne na niejednej rapowej płycie, a także wypuściła dwie epki, w tym jedną w duecia z Mi-li.
Obecnie Sista Flo pracuje nad swoją drugą solową płytą, która ukaże się pod koniec roku. Pierwszym singlem zapowiadającym „Fiolet EP” jest „Akcept”, przy którym muzycznie i wokalnie majstrował też duet St. Elmo i Fasola. Singiel iście odważny, ponieważ muzycznie zahaczający o brzmienie house’owe. Stężenie hip hopu jednak jest absolutnie wystarczające żeby z czystym sumieniem bujać do tego numeru głową.
O czym jest „Akcept”?
„Posługując się alterego księgowej, raperka zaprasza nas do świata faktur, Excela i segregatorów. W typowym dla siebie stylu buduje paralelę: księgowość – hip-hop. I śle w świat pozytywny przekaz, by robić swoje, najlepiej, jak się potrafi! Wtedy jest akcept!”
Co ciekawe, klip do „Akceptu” to prezent urodzinowy, który sprawili raperce bywalcy imprez z cyklu CRAZY SEXY COOL i SIAŁA BABA RAP. W tajemnicy przed nagrane zostały ujęcia, a montażem zajęcła się Zuo. Takich ludzi ze świecą szukać!
Sista Flo może liczyć na swoich ludzi
PODOBNE ARTYKUŁY

„Check ay”, bo nadchodzi „Lepsze jutro”
2 pierwsze numery z charytatywnej składanki, z której dochód przeznaczony będzie na leczenie Laury, są już w sieci.
„Gorset” gorsetowi nierówny w nowym numerze Sisty Flo
Drugi w tym roku numer raperki z Warszawy skupia się na metaforycznym i dosłownym znaczeniu elementu usztywniającego kręgosłup.NAJNOWSZE

Smesz i Blejz z drugim singlem zwiastującym „SLAYZ”
W utworze "KSZTAŁTY" gościnnie pojawia się weteran radomskiej sceny, Kotzi, oraz wokalistka Katarzyna Krzesińska, która wykonała refren.
Tash z Tha Alkaholiks wrócił z singlem „Shoe Fits”
Tash ze składu Tha Alkaholiks singlem i klipem "Shoe Fits" zapowiada pierwszy od prawie dwudziestu lat solowy album pt. "Attention is a Drug".
W oczekiwaniu na „Nikosia”, VBS daje nam nowy freestyle
Klip do "Ale bym się..." nakręcony został w stajni, a w rolę cowboya wcielił się w nim prowadzący Pal Hajs TV, Wuwunio.








