Bonez i „Wódka” to jak yin i yang. Myślisz Bonez, mówisz „Wódka”. Myślisz „Wódka” widzisz Boneza… z „Wódką”. Każdy chyba zna sympatycznego jegomościa z Łodzi i kojarzy skąd wzięła się jego ksywa. A jeśli ktoś nie kojarzy to prawilnie przypominamy, że kiedyś na amatorskich zawodach MMA we Wrocławiu Bonez miał flaszkę i tak schlał kolesia, że wszyscy zaczęli krzyczeć: BONEZ, BONEZ, BONEZ.
Młody Wilk z 2013 roku i przy okazji świetny fristajlowiec zniknął ze sceny już jakiś czas temu. Dziś powraca jednak do gry i to w bardzo charakterystycznym dla siebie stylu – stylu pijanego mistrza! „Wódka” to utwór, w którym Bonez przypomina nam o swoim zamiłowaniu do czystej, niezanieczyszczonej niczym wódki, przy okazji pokazując, że nie zapomniał jak rapować. Co więcej, ostrzega, że rapu z jego strony będzie w przyszłości więcej, dlatego warto subskrybować kanał YouTube BOOMBOX. Warto też zauważyć, że bit do „Wódki” Bonez zrobił sobie sam, a za gramofonami wsparł go DJ Te.
Bonez i „Wódka”, „Wódka” i Bonez
PODOBNE ARTYKUŁY
NAJNOWSZE

Smesz i Blejz z drugim singlem zwiastującym „SLAYZ”
W utworze "KSZTAŁTY" gościnnie pojawia się weteran radomskiej sceny, Kotzi, oraz wokalistka Katarzyna Krzesińska, która wykonała refren.
Tash z Tha Alkaholiks wrócił z singlem „Shoe Fits”
Tash ze składu Tha Alkaholiks singlem i klipem "Shoe Fits" zapowiada pierwszy od prawie dwudziestu lat solowy album pt. "Attention is a Drug".
W oczekiwaniu na „Nikosia”, VBS daje nam nowy freestyle
Klip do "Ale bym się..." nakręcony został w stajni, a w rolę cowboya wcielił się w nim prowadzący Pal Hajs TV, Wuwunio.







