Bonez i „Wódka” to jak yin i yang. Myślisz Bonez, mówisz „Wódka”. Myślisz „Wódka” widzisz Boneza… z „Wódką”. Każdy chyba zna sympatycznego jegomościa z Łodzi i kojarzy skąd wzięła się jego ksywa. A jeśli ktoś nie kojarzy to prawilnie przypominamy, że kiedyś na amatorskich zawodach MMA we Wrocławiu Bonez miał flaszkę i tak schlał kolesia, że wszyscy zaczęli krzyczeć: BONEZ, BONEZ, BONEZ.
Młody Wilk z 2013 roku i przy okazji świetny fristajlowiec zniknął ze sceny już jakiś czas temu. Dziś powraca jednak do gry i to w bardzo charakterystycznym dla siebie stylu – stylu pijanego mistrza! „Wódka” to utwór, w którym Bonez przypomina nam o swoim zamiłowaniu do czystej, niezanieczyszczonej niczym wódki, przy okazji pokazując, że nie zapomniał jak rapować. Co więcej, ostrzega, że rapu z jego strony będzie w przyszłości więcej, dlatego warto subskrybować kanał YouTube BOOMBOX. Warto też zauważyć, że bit do „Wódki” Bonez zrobił sobie sam, a za gramofonami wsparł go DJ Te.
Bonez i „Wódka”, „Wódka” i Bonez
PODOBNE ARTYKUŁY
NAJNOWSZE

D12 wraca, ale wszystko zaczęło się od „Devil’s Night”
Wspominamy szalony album składu Dirty Dozen, któremu w czerwcu stuknęło jubileuszowe 25 lat od wydania ich głośnego debiutu.
Lord Sko, Statik Selektah i Ab-Soul popełnili „DRUNK DIAL”
Zaprezentowany pod koniec czerwca singiel to już 6 wizualizacja albumu "Elevator Music", wydanego w maju tego roku.
Album kotami inspirowany, czyli Mada zaprezentował „Aoshimę”
Materiał członka WCK z całą armią kotów współodpowiedzialnych za jego powstanie, doczeka się wyjątkowego wydania fizycznego.







