Ostatni tydzień maja przynosi nam wspólny numer Krzaqaa i Marcelego Bobera. Jednego i drugiego MC poznaliśmy dzięki ich współpracy z Miłym ATZ. Wypuszczona przez nich w ubiegłą środę „Horda” to zgrabne połączenie starej szkoły z nową, zobrazowane surowym, czarno-białym klipem.
Jeśli chodzi o młode pokolenie raperów, postać Marcelego Bobera kojarzymy już od dłuższego czasu. Pierwsze rzeczy, które usłyszeliśmy z jego udziałem, pochodziły z projektu LOWPASS, który współtworzył z Miłym ATZ, Miroffem oraz Wujem HZG. Pisaliśmy Wam także o jego najnowszym albumie, „Marceli Bober & Friends vol.1”, który światło dzienne ujrzał w lutym. Krzaquu to z kolei postać z jeszcze młodszego pokolenia, o której usłyszeliśmy stosunkowo niedawno. Jak się jednak okazuje, od 2000 roku zdążył on wydać już 4 albumy: „Jesiennymood”, „Bassculture”, „Newtape” i „Yoush”. Krzaqaa, podobnie jak Marcelego Bobera, również poznaliśmy dzięki działaniom z Atezeciakiem. O 20-latku ostatnio zrobiło się głośniej, m.in. przez diss, który wycelował w stronę BSK.
W ubiegłą środę Krzaquu i Marceli Bober wypuścili wspólny numer, zatytułowany „Horda”. Za jego produkcję, mix i mastering odpowiada sam Marceli. Jego robotą jest też mocno osadzony w nowej szkole refren. Krzaquu z kolei dołożył do „Hordy” 2 zwrotki, w których, pomimo młodego wieku, jak profesor demonstruję sztukę składania wielokrotnych rymów. Co ważne, raper nie gubi przy tym merytoryki, opowiadając historie ze swojego życia i wyciągając z nich sensowne wnioski. Zdecydowanie warto obserwować dalsze ruchy muzyczne obu hip-hopowców, bo są aktualnie to jedne z najjaśniejszych punktów młodej sceny podziemnej.













