Nas gościem w pierwszym singlu z nowej płyty Big L’a

W pierwszym numerze z nadchodzącej płyty Big L'a, gościnnie pojawia się Nas

Piąty album z serii „Legend Has It…” labelu Mass Appeal wszedł dziś w fazę publikacji. Mowa o „Harlem’s Finest: Return of The King”, czyli ostatnim pośmiertnym materiale Big L’a, który ujrzy światło dzienne. Pierwszym singlem, z zaplanowanej na koniec miesiąca płyty, jest współpraca z równie wybitnym Nasem.

Zaledwie dwa dni temu pisaliśmy o tym, że najnowszy z serii albumów spod szyldu Mass Appeal ukaże się już 31 października. Teraz, po Slick Ricku, Ghotface Killah, Raekwonie i Mobb Deep, nadeszła pora na nieodżałowanego, nieżyjącego już niestety króla Harlemu. Przez wielu słuchaczy jest to najbardziej oczekiwany album w ramach serii „Legend Has It…”. I nie ma się co dziwić. W końcu Lamont Coleman zdążył dać nam zaledwie jeden album przed swoją przedwczesną śmiercią.

Zgodnie z zapowiedzią, wersy na płycie mają być niepublikowanymi dotąd zwrotkami Big L’a, oraz jego freestyle’ami. I tak też jest w przypadku pierwszego numeru z „Harlem’s Finest: Return of The King”. Wersy użyte w wyprodukowanym przez G Koopa, „u aint gotta chance”, pochodzą z freestyle’u Lamonta w audycji radiowej Tima Westwooda z 1997 roku. I jakkolwiek sam nowy track Big L’a jest już rarytasem samym w sobie, tak Mass Appeal postarało się, by wywindować magie utworu na jeszcze wyższy poziom. Jak? Poprzez sparowanie w nim twórcy „Lifestylez ov da Poor & Dangerous” z innym, legendarnym MC. W „u aint gotta chance” gościnnie pojawia się Nas. Całość spięto wizualnie klipem, złożonym z ujęć ulic Nowego Jorku.

(Fot. główna – źródło: https://www.facebook.com/Harlem139)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

PODOBNE ARTYKUŁY

NAJNOWSZE