Czas zacząć ten magiczny okres Świąt. Świąteczny klimat poczuł już Słoń, w którym znów przebudził się, dobrze słuchaczom znany, świąteczny potwór. Z okazji dzisiejszych Mikołajek przychodzący do nas z prezentem, jakim jest „Świąteczny VHS”. Kolejny przerażający storrytelling, a przy tym najdłuższy utwór, jaki kiedykolwiek nagrał poznański raper.
Słoń wyjątkowo upodobał sobie sprawianie świątecznych prezentów swoim fanom. Pierwszy otrzymaliśmy w 2009 roku. W pierwotnym zamiarze, ujawnionym w 2019, świąteczne numery Wojtas puszczać miał raz na dekadę, gdy w raperze przebudza się wspomniany świąteczny potwór. Drzemkę przerwano jednak znacznie szybciej i już przed rokiem otrzymaliśmy trzeci świąteczny singiel, czyli „Święta w piekle ’87”. W tym roku jest podobnie i Słoń przychodzi do nas z kolejnym gwiazdkowym numerem. Wręczenie nastąpiło już dzisiaj, w Mikołajki, wraz z udostępnieniem w nocy utworu zatytułowanego „Świąteczny VHS”.
„Świąteczny VHS” to trwający jedenaście i pół minuty mocno wciągający storryteling. Stanowiący zarazem najdłuższy utwór, jaki dotąd w swojej karierze nagrał Słoń. Za brzmienie kawałka odpowiada Adash, a raper, w czasach gdy inni rapowi twórcy nagrywają numery coraz krótsze, siląc się, aby przytrzymać słuchacza chociaż przez 120 sekund, stworzył utwór, którym kradnie naszą uwagę na znacznie dłużej. „Świąteczny VHS” to niesamowicie wciągająca historia, którą musimy wysłuchać do końca. Dzięki modulacji głosu i skrupulatnemu budowaniu napięcia, Słoń tym numerem odbiera Sokołowi miano Narratora, wychodząc przy tym na mistrza suspensu w polskim rapie. Wspaniały prezent. Dziękujemy Wojtas!
(Fot. główna – źródło: mat. prasowe Bashesh Agencja Artystyczna)















