„Tyle” mają do powiedzenia Madział i Łasuch

Tyle-mają-do-powiedzenia-Madział-i-Łasuch

Znów sięgamy do podziemia, by przedstawić Wam, znalezioną tam perełkę. „Tyle”, które na początku tygodnia oddali nam do odsłuchu Madział i Łasuch, to idealne potwierdzenie naszej tezy, że podziemie skrywa gigantyczny potencjał.

Madział, pamiętasz jak freestyle’ował ten gość? 34-latek ze Świdnicy kiedyś był naprawdę wyskillowanym freestyle’owcem. I możliwe, że nadal nim jest, choć już nie jest nam dane się o tym przekonać, bo na bitwach się nie pojawia. W zamierzchłych czasach jednak krzyżował mikrofon, m.in. z Emateiem, który dziś jest właścicielem Popkillera, Czeskim czy Solarem.

Świdnicki MC nie porzucił jednak nawijania zupełnie. Jego droga odbiła bardziej w kierunku nagrań studyjnych. O ile nic nie przeoczyliśmy, jego ostatnim wydanym albumem jest „Rezerwowy EP”, z 2021 roku. Później Madział, w miarę regularnie, serwował słuchaczom pojedyncze single. W bieżącym roku raper niespecjalnie rozpieszcza nas ilością nowych kawałków, jednak trzeba przyznać, że dwa, które wylądowały na jego kanale, są naprawdę dobre.

Niecały miesiąc temu Madział oddał nam do odsłuchu „Ciary”. Nagrał je na bicie z kawałka „Feel In The Air” Beaniego Sigela. W zeszły poniedziałek z kolei dostaliśmy od niego „Tyle”, które wyprodukował Vinci, a gościnną zwrotkę położył Łasuch. I choć oba kawałki stylistycznie różnią się bardzo mocno, wszak bit do „Ciar”, czy raczej „Fell In The Air” powstał w 2005 roku, a produkcja Vinciego to zdecydowanie bardziej nowoczesny przelot, to łączy je jedno – skillowa nawijka. Madział pokazuje, że odnajduje się zarówno w klasyce jak i szybszej nawijce, nie tracąc przy tym swoich panczlajnów i treści. Warto docenić też towarzyszącego mu w „Tyle” Łasucha, który dotrzymuje kroku gospodarzowi utworu, pokazując, że wie co zrobić najpierw z kartką i długopisem, a później z mikrofonem.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

PODOBNE ARTYKUŁY

NAJNOWSZE