Raper ze Szczecina zadeklarował prawdopodobne zakończenie kariery rapowej na swoim fan page’u. My jednak podchodzimy do owej deklaracji z pewną dozą ostrożności i dystansu. Dlaczego uważamy, że ostatecznie Sobota nie zrezygnuje z dalszego nagrywania?
Po pierwsze, w swoim wpisie używa słowa „być może”. Opowiadanie o porzuceniu dalszego nagrywania i zostawianie sobie furtki na powrót jest bardzo wygodne. Wygląda to jak świetny zabieg marketingowy. Przypuszczać można, że Sobota tak naprawdę nie ma w ogóle w planach odchodzić z rap gry, tylko zrobić wokół siebie trochę szumu, podbić atencję środowiska i słuchaczy, a za jakiś czas wjechać z nowym materiałem.
Po drugie, abstrahując od naszej osobistej opinii, Sobota jest raperem bardzo popularnym. Ma fanów w całej Polsce, wyprzedaje koncerty, jego płyty schodzą, a liczby na YouTube się kręcą. Byłoby rzeczą niepojętą żeby rezygnować z czegoś, co jest Twoją zajawką, a dodatkowo zarabia się na tym naprawdę dobre pieniądze.
Po trzecie i ostatnie, twórczość Soboty tematycznie oscyluje wokół ulicznych akcji i zasad. Jeśli szczecinianin przestanie rapować w wyniku niemającej nic wspólnego z rapem przepychanki na słowa i papiery sądowe, jego wizerunek charakternego gościa okaże się kolosem na glinianych nogach, które wystarczy lekko dotknąć żeby się połamały. Stary, serio? MC zaczynający w latach ’90 zabiera zabawki i ucieka z piaskownicy, bo ktoś go o coś oskarża? Tak nie przystoi reagować komuś, kto tworzył tę kulturę w Polsce praktycznie od samego jej początku. Nie chcemy rozstrzygać o prawdziwości zarzutów Jongmena, ale jeśli ktoś woli się wycofać to może oznaczać, że nie chce dalszego drążenia tematu w obawie o to, co może wypłynąć na światło dzienne.
Czy Sobota naprawdę skończy z rapem?

PODOBNE ARTYKUŁY
NAJNOWSZE

LJ Karwel zaprasza na przedpremierowy „Tort”
LJ Karwel serwuje mocny "Tort" jako kolejny singiel zwiastujący album "Tęsknie Za Sobą", którego preorder właśnie wystartował.
Album Eldo, do którego trzeba było dorosnąć, czyli 20 lat „C.K.C.U.A.”
Z perspektywy 20 lat od premiery, Tomasz Grzeszkowiak wspomina płytę, która w roku swego wydania nie doczekała się należytej uwagi.
„Like Father Like Daughter”, czyli The Game nagrał numer z córką
Opatrzony klipem utwór nawiązuje do wydanego ponad 20 lat temu kawałka "Like Father Like Son", z gościnnym udziałem Busta Rhymesa.









