Tegoroczna edycja częstochowskiego Pizza&Beats – Beat Battle przechodzi do historii. Święto polskiego beatmakingu ponownie zgromadziło śmietankę krajowych, i nie tylko, producentów oraz tłumy słuchaczy. Najlepsi spośród wszystkich okazali się Sensi oraz, tak jak w zeszłym roku, Fistach.
Częstochowskie beat battle z roku na rok coraz większe
Jeśli byliście na poprzedniej edycji beat battle, organizowanego przez Pizza&Beats, to z pewnością rozumiecie, dlaczego z niecierpliwością czekaliśmy na kolejną edycję wydarzenia. Częstochowa to miasto wyjątkowe pod wieloma względami. Przez ostatnie lata przekonaliśmy się, że również ze względu na hip-hopową zajawkę, którą tętni 'święte miasto’. Niezwykle mocna scena podziemna, bardzo rozwinięta scena graffiti, a od trzech edycji również beat battle, którego, już kosmiczny poziom, wciąż rośnie z edycji na edycję. Nic dziwnego, że w sobotnie wydarzenie przyciągnęło również takie hip-hopowe postaci jak, m.in. Aga Walczak, Mada czy Bartek KOKO. W końcu hip-hopowych nerdów nic nie jara bardziej niż zjazd innych hip-hopowych nerdów. No i pyszna pizza od Jano, której i my sobie nie odmówiliśmy.
Pizza&Beats – Beat Battle 2024 odbyło się w ubiegłą sobotę, 23 listopada. Pojawili się na nim najzdolniejsi beatmakerzy w kraju, ale także kilku śmiałków mieszkających na co dzień poza granicami Polski. Przypomnijmy, że zgłoszeni zawodnicy mierzyli się w dwóch kategoriach: „1vs1” oraz „90 minut na beat”. Triumfujący podczas poprzedniej edycji w pierwszej z kategorii Wojtas aka WUU, w tym roku zrobił sobie przerwę od startu. Gotowość do obrony tytułu mistrzowskiego zgłosił jednak Fistach, który rok temu zwyciężył w kategorii numer dwa. Dodatkowo, mini-koncertem wydarzenie uświetnił Te-Tris, prowadzący imprezę do spółki z Karim, a całość uwieczniło aż trzech fotografów – Dziondzior, Mateusz Kukula i Konrad Warzecha.

fot. Dziondzior
Młodość vs doświadczenie w finale kategorii 1vs1
Do eliminacji, w kategorii „1vs1”, podeszło 47 zawodników (pozdro WCK). Jury, w składzie Marlow Digs, Latarnik oraz Webber, wyłoniło spośród nich 32, którzy rozlosowani zostali w pary. Dalej rozgrywka potoczyła się systemem pucharowym. W polskim słowniku nie ma chyba przymiotnika, który opisałby to, co działo się podczas walk. Startujący odpalali bomby, które urywały głowy. Dla zgromadzonych tego wieczoru w częstochowskim L4 oraz prowadzących imprezę, Kariego i Te-Trisa, było to zdecydowanie na plus. Jurorzy jednak mieli ciężki orzech do zgryzienia. Ostatecznie w finale zameldowali się młodziutki Darvin oraz bardziej doświadczony Sensi. Finałowa dwójka zaprezentowała nam zderzenie dwóch różnych stylów, z którego ostatecznie zwycięsko wyszedł reprezentant Hurragunu, Sensi.

fot. Dziondzior
Nic dwa razy się nie zdarza, chyba że jesteś Fistachem
W kategorii „90 minut na beat” wystartowało 36 beatmakerów. Przypomnijmy, że startujący spotkali się w sobotę już o 13:00 i w półtorej godziny, z tej samej paczki sampli, mieli za zadanie stworzyć beat. Od razu po ukończeniu etapu produkcji, jury odsłuchało efekty pracy zawodników i wyłoniło dwóch finalistów. Najlepsi okazali się Fistach oraz Sez. Oznaczało to, że pierwszy z finałowej dwójki miał szansę obronić mistrzowski tytuł i… zrobił to! Dodatkowe wyróżnienie Marlow Diggs, Latarnik i Webber przyznali Salsie, który, musimy przyznać, na nas również zrobił ogromne wrażenie.

fot. Dziondzior
Do zobaczenia na Pizza&Beats – Beat Battle 2025
Czy dostaliśmy już przeciek, że za rok Pizza&Beats zorganizuje kolejną edycję beat battle? Nie, ale nie bierzemy pod uwagę innej ewentualności. Ich impreza to arcyważna cegiełka do budowy zjednoczonej, współpracującej ze sobą, hip-hopowej społeczności. Na Pizza&Beats – Beat Battle 2024 spotkali się producenci, dj’e, raperzy i dziennikarze – kto wie, jakie wspólne działania powstaną dzięki temu. Oddajmy więc wspólnie szacunek częstochowskim organizatorom, mówmy o ich inicjatywie i wspierajmy ją jak tylko możemy. Do zobaczenia za rok!

(foto główne: Mateusz Kukula)













