Wszystko wygląda, że Karwel ponownie „idzie sam”. Najpierw było odejście z Alkopoligamii, teraz nastąpiła rozłąka z Lekter Records. Piękny Wuja Krzychu najwidoczniej najlepiej czuje się w swoim towarzystwie. Dla nas jednak najważniejsze jest, że raper z Moniek nie przestał wypuszczać nowych numerów, bo na każdy kolejny czekamy jak na wypłatę.
Najnowszy z nich ukazał się przed pięcioma dniami, zatytułowany został „Nie ma tylu miejsc” i jest kolejnym numerem, z zapoczątkowanej jesienią 2018, serii „Loading”. Nagrany na instrumentalu Syndrome kawałek jest refleksyjną, spokojnie nagraną pokaźną dawką emocji. Do nich z resztą Karwel w swoich tekstach zdążył nas już przyzwyczaić. Czekamy na więcej! A doczekać mamy się już w najbliższy weekend!
https://www.youtube.com/watch?v=QSkuDzYUb7s















