Kolejną podziemną perełką z podziemia, którą chcielibyśmy Wam przedstawić, jest BRISTOLSTWO. Mieszkający na emigracji duet, wydał kilka dni temu swój debiutancki album. Jest boom, jest bap, jest hip-hop.
Podczas tegorocznego rozdania nagród Popkillery 2025, przedstawiliśmy się jako blenderrap.pl – głos podziemia. I tak też czujemy się, będąc częścią szeroko rozumianych mediów rapowych. Co jakiś czas przeczesujemy sieć, słuchając twórczości mniej znanych raperów i składów. A kiedy natrafiamy na jakąś perełkę, czujemy ogromną satysfakcję, mogąc się nią z Wami podzielić. W końcu to z podziemia powinien wyrastać mainstream, dlatego trzeba o nie dbać i poświęcać mu szczególną uwagę.
Dziś natrafiliśmy na numer „Wyśpię się w LA”, nagrany przez BRISTOLSTWO. I pomimo, że swoją premierę zaliczył on niemalże 3 lata temu, pochodzi z albumu, który premiery doczekał się w ubiegły czwartek, 1 maja. Skład tworzą P-ski, odpowiedzialny za produkcję, oraz Patryk Plow, odpowiedzialny za rap. Dlaczego BRISTOLSTWO? Bo choć obaj pochodzą z Jastrzębia-Zdroju, album powstał w Bristolu, gdzie P-ski i Patryk mieszkali i pracowali nad materiałem.
„BRISTOLSTWO”, to pierwszy album duetu, po 16 latach wspólnego tworzenia. Łącznie liczy on 10 utworów, z czego w dwóch gościnnie pojawiają się Kamaal i DJ Ram1. Ich muzyka to klasyczny boom-bap z autorskim sznytem, łączący surowość z dojrzałością. Wszystkie bity na album, P-ski stworzył przy użyciu MPC, nadając całości surowy, analogowy charakter. Patryk Plow na mikrofonie porusza tematy emigracyjnej codzienności, wytrwałości i dążenia do celu. Za finalne brzmienie odpowiada DJ Eprom.











