Wiemy kto zabił Tupaca?

Opublikowano: 30/09/2023
Autor: Bartłomiej Kmieciak
Zdjecie newsa

Nastąpił zwrot w sprawie zabójstwa Tupaca Shakura. W piątek rano 29 września zatrzymano bowiem Keffe’ego D, któremu postawiono zarzut morderstwa rapera. Czy to jednak rzeczywiście on pociągnął za spust pistoletu?

Sprawa zabójstwa Tupaca Shakura ciągnie się już 27 lat. Amerykański, słynny raper zginął dokładnie 7 września 1996 roku w Los Angeles po walce Mike’a Tysona z Bruce’em Seldonem. Przez prawie trzy dekady śledczy próbują ustalić, kto konkretnie odpowiedzialny jest za śmierć 2Pac’a. Teorii na ten temat było kilka. Najgłośniejszą natomiast stanowi ta, że Shakura, w ramach zemsty za diss „Hit 'Em Up” odstrzelić chcieli Puffy i Notorious B.I.G. Przypomnijmy, że Pac nagrał numer, przekonany, że Biggie, będący członkiem Bad Boy Records, wiedział o przygotowanym na niego zamachu, w którym zgarnął kulkę w listopadzie 1994.

Rzecz jasna, to nie Puffy i Biggie mieliby osobiście strzelać do Makaveliego. Feralnego 7 września o godzinie 23:15 czasu lokalnego Suge Knight i 2Pac zatrzymali się na światłach. Podjechał do nich biały Cadillac, w którym siedziało 4 mężczyzn. Nagle szyba Cadillaca opuściły się, a w kierunku samochodu reprezenantów Death Row Records padły strzały. W ich wyniku Tupac trafił do szpitala. 6 dni później, 13 września 1996, raper zmarł.

W związku ze sprawą, wczoraj rano policja w Las Vegas zatrzymała 60-letniego Duane „Keffe D” Davisa. Według najnowszych ustaleń śledczych to właśnie on miał zorganizować zamach na Tupaca. Czy to jednak rzeczywiście Keefe D, członek Cripsów, pociągnął za spust? Na to dowodów nie ma. Wiemy natomiast, że jednym z mężczyzn, uczestniczących w głośnym drive-by, był Orlando „Baby Lane” Anderson. Krewny Keefe’ego D, który zaraz po gali w Vegas wdał się w bójkę z Shakurem. Równie dobrze to właśnie on mógł bezpośrednio doprowadzić do śmierci Tupaca, choć stanowczo temu zaprzeczał.

Niestety Keffe D to ostatni żyjący pasażer białego Cadillaca. Zarówno Baby Lane, jak i 2 pozostałych mężczyzn nie żyją. Nie wiadomo więc, czy zatrzymanie 60-latka to rzeczywiście wynik poskładania do kupy poszlak, czy po prostu chęć zakończenia długo ciągnącej się sprawy. Koniec końców, Davisowi postawiono zarzut zabójstwa i może za nie odpowiedzieć, nawet jeśli to nie on bezpośrednio pociągnął za spust.

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Powiązane:
Najnowsze newsy:
Komentarze: